ZWROTKA 1

Gdy Tarnów znów za szybko gna, a dzień jak kartka znika,
Pakuję ciszę w kilka myśli i jadę tam, gdzie świta.
Na górze wieża patrzy w dal, jak strażnik dawnych lat,
A ścieżki znają każdy krok — prowadzą mnie przez świat.

ZWROTKA 2

Kaplica cicho trwa jak sen, drzwi dłonią dziadka tkane,
W ich drewnie ślady jego dni — jak modlitwy zapisane.
A niżej Michałówka śpi, czas kruszy stary dach,
Jakby wspomnienia chciały wciąż zatrzymać się w tych ścianach.

REFREN

Tam, gdzie Dunajec niesie noc i gwiazdy płoną w wodzie,
Gdzie ogień tańczy ciepły krąg przy cichym jego chłodzie,
Tam anioł siada obok mnie i mówi: „zwolnij krok”,
Bo tutaj czas ma inny rytm — i więcej w nim niż rok.

ZWROTKA 3

Schodzę w dół przez trawy, cień, zbocze miękkie, znane,
I nagle rzeka — żywy szept, co koi myśli zmęczone.
Ognisko trzaska, iskry w noc jak gwiezdny, cichy ślad,
A niebo spada prosto w oczy — tak blisko, że aż brak słów.

REFREN

Tam, gdzie Dunajec niesie noc i gwiazdy płoną w wodzie,
Gdzie ogień tańczy ciepły krąg przy cichym jego chłodzie,
Tam anioł siada obok mnie i mówi: „zwolnij krok”,
Bo tutaj czas ma inny rytm — i więcej w nim niż rok.

ZWROTKA 4

A rano światło budzi liść, zielenią śpiewa wiosna,
Promienie słońca cicho tną mgłę, co jeszcze śni na łąkach.
I czuję wtedy, że to tu odnajduję swój dom,
Choć wracam potem znów do miast — coś zostaje we mnie stąd.

REFREN

Tam, gdzie Dunajec niesie dzień i złoto drży na wodzie,
Gdzie anioł stoi w świetle mgieł, gdzie serce wraca co dzień,
Tam każdy oddech ma swój sens, tam cisza leczy czas,
I nawet kiedy wracam już — to miejsce trwa wśród nas…
← Powrót do listy utworów
Napisz do mnie
kontakt@przystanekaniolow.pl