❦
ZWROTKA 1
Na rynku w Tarnowie czas kręci się wolniej niż gdzieś,
Kamienie pamiętają kroki, co zgubił je deszcz.
Kamienic ciche historie w oknach jak światła sprzed lat,
A ja idę znajomą drogą — jakbym wciąż miał kilka lat.
ZWROTKA 2
Kapitulna — bruk pod stopą, znajomy skrzypiący dźwięk,
Tu każdy mur coś pamięta, każdy cień ma swój wdzięk.
Biegłem kiedyś bez powodu, śmiech odbijał się od ścian,
Dziś go słyszę między krokami — choć minęło tyle lat.
REFREN
I tylko wiatr po rynku niesie dziecięcy głos,
Jak echo dawnych dni, co nie chcą odejść w noc.
A w świetle latarni ktoś stoi — może to dawny ja?
Na Kapitulnej czas się zatrzymał… i wciąż jeszcze trwa.
ZWROTKA 3
Mijałem znajome drzwi, co zawsze były „czyjeś”,
I zapach lata gdzieś krążył — jak wtedy, gdy byłem bliżej.
Świat był prosty jak kamień, co leży tu od stu lat,
A każdy zakręt tej ulicy był jak osobny świat.
REFREN
I tylko wiatr po rynku niesie dziecięcy głos,
Jak echo dawnych dni, co nie chcą odejść w noc.
A w świetle latarni ktoś stoi — może to dawny ja?
Na Kapitulnej czas się zatrzymał… i wciąż jeszcze trwa.
OUTRO
I idę dalej powoli, choć wiem — to już inny świat,
Ale w bruku tej starej ulicy… wciąż biegnie tamten chłopak… sprzed lat.