ZWROTKA 1

Ruszam bez słowa, zanim świt dotknie dnia,
Szlak jeszcze pusty — jakby czekał tylko na mnie.
Kamień pod stopą pamięta więcej niż ja,
Las oddycha wolno, jakby znał ten stan,
Gdy człowiek chce zniknąć… a zostaje sam.
Liście mówią ciszej niż myśli we mnie,
I pierwszy raz od dawna — zaczynam je słyszeć.

REFREN

I tylko czasem zamykam oczy,
I wtedy jestem wolny jak ptak,
Wszystko zostaje gdzieś za plecami,
Jakby nie było tego już wcale tak.
I tylko wiatr mi śpiewa odpowiedź,
Że nie zawsze jest ta że umiera w środku cały świat

ZWROTKA 2

Nie pytam dokąd — droga wie lepiej niż ja,
Każdy krok zdejmuje ze mnie ciężar moich myśli i strat.
A Śmierci no cóż nie boję się już od lat — to wiem na pewno po prostu tak.....
Bo życie nieraz bolało bardziej niż strach.
I wiem, że kiedyś przyjdzie ten dzień — cichy jak świt,
Bez pożegnań i bez zbędnych słów.
Może wtedy naprawdę stanę się wolny,
I uniosę się lekko ponad to, co było tu.

OUTRO

I teraz lecę wysoko jak beztroski ptak.
I tylko między aniołami
Mój przyjaciel wiatr niesie mnie lekko tak.
← Powrót do listy utworów
Napisz do mnie
kontakt@przystanekaniolow.pl