❦
ZWROTKA 1
Siadasz przy ogniu, gdy wokół ciemna noc,
Zostawiasz za sobą ten pędzący czas.
Masz w plecaku mapy i górski wiatr,
I mówisz, że wolny pójdziesz w wielki świat.
Lecz oczy masz smutne, choć patrzysz przed siebie,
I szukasz winnych na ziemi i niebie.
Mówisz, że ludzie zamknęli cię w mroku,
Że los cię zatrzymał i na każdym zło kroku.
REFREN
Krzyczysz o wolności! — powiedz proszę mi,
Czy ten drugi w tobie potrafi wolnym być?
Myślisz czasem, że ktoś zamknął przed tobą drzwi,
Lecz klucz od dawna w twojej dłoni tkwił.
jak długi musi minąć czas, — nim zrozumiesz że zamknąłeś je sam.
ZWROTKA 2
Zwozisz do domu Anioły ze szkła,
Budujesz rygor, by uciec od dna.
I ranisz tych co chcą podać dłoń,
A później przychodzą bezsilność i łzy
I pytasz popiołu: „Gdzie była twa straż?”.
Bo przebiegłeś góry, rzeki, i las,
A w środku wciąż bije ten sam, dawny strach.
I widzisz, że ucieczka nie daje ci nic,
Gdy w jednym ciele dwa światy muszą żyć.
REFREN
Krzyczysz o wolności! — powiedz proszę mi,
Czy ten drugi w tobie potrafi wolnym być?
Myślisz czasem, że ktoś zamknął przed tobą drzwi,
Lecz klucz od dawna w twojej dłoni tkwił.
jak długi musi minąć czas, — nim zrozumiesz że zamknąłeś je sam.
BRIDGE
Nie szukaj pomocy dopóki sam,
Nie zejdziesz do piwnic, do swoich ran.
Dopóki tej dłoni nie otworzysz w gest,
Który pozwoli ci przyjąć ten chrzest...
Chrzest nadejścia prawdy, wybaczenia win,
Byś przestał zniewolonym być....
OUTRO
ogień przygasa w tę noc...
I nagle rozumiesz, skąd ten wielki krzyk.
Może wcale nie o wolność był ten cały wrzask?
Tylko tęsknota... zgubionych dni.
Tęsknota za czasem, gdzie bezpiecznie było żyć.
Otwierasz oczy i dłonie,
Klucz upada przed otwarte drzwi,
już z niewoli możesz wyjść.......